Modnie i etycznie > Problem > Wynagrodzenie oraz czas pracy
Wynagrodzenie i czas pracy
poniedziałek, 21 styczeń 2008

Zastanówmy się, jaka część pieniędzy z ostatnio zakupionych przez Ciebie dżinsów, butów czy podkoszulki otrzymała osoba, która je uszyła. Ryzykując niewielki margines błędu możemy uzna, że płaca szwacza lub szwaczki mieści się w przedziale 1% do 2% ceny produktu. Jak widzimy wynagrodzenie otrzymywane przez pracowników stanowi naprawdę niewielką część kosztów produkcji. Podniesienie płac pracowników, szyjących większość naszych ubrań jest jednym z głównych celów kampanii na rzecz poszanowania praw pracowniczych w krajach globalnego Południa. Warto podkreślić, że chodzi o poziom pensji, które odpowiadają wymogom życiowych w krajach Południa, aby pracujący całymi dniami robotnicy nie egzystowali na skraju ubóstwa i głodu.

Przykłady z życia

Pensja pracowników fabryk jest tak niska, a koszt życia tak wysoki, że młoda Pakistanka ledwo wiąże koniec z końcem. W wieku 18 lat, sama utrzymuje trzyosobową rodzinę – jest jedynaczką, a oboje rodziców jest bezrobotnych. 40% pensji idzie na opłacenie wynajmu jedno-pokojowego domku. Na sugestię, że firmy dopilnowują przecież, aby ich pracownicy dostawali, co najmniej minimalną stawkę ustanowioną przez rząd (i faktycznie wszyscy zarabiają ustawowe minimum), dziewczyna odpowiada:

„Jeśli wydaje im się, że to wystarcza, powinni sami spróbować przeżyć za taką sumę miesiąc. Wtedy dopiero niech powiedzą, czy to wystarcza.”

W wielu krajach osoby, którym udało się zatrudnić w fabryce ubrań, uważa się za szczęściarzy. Młode dziewczyny opuszczają swoje rodziny i podróżują setki mil w poszukiwaniu takiej pracy. Na miejscu okazuje się, że rzeczywistość nie jest tak różowa: pensja jest za niska, a nadgodziny – tak czy inaczej konieczne, aby zdołać się utrzymać, są faktycznie obowiązkowe, i to w przekraczającym często możliwości wymiarze.

Wydłużony dzień pracy oraz obowiązkowe nadgodziny to jeden z głównych problemów pracowników branży odzieżowej. Kierownicy fabryk często zmuszają podwładnych, aby pracowali 10-12, a czasem nawet 16-18 godzin dziennie. Kiedy zbliża się termin realizacji zamówienia, godziny pracy z reguły się wydłużają. W sezonie, zwłaszcza w Chinach, normą staje się 7-dniowy tydzień pracy, mimo że jest to zakazane przez prawo.

Phan, 22-letnia pracownica obsługująca maszyny w tajskiej fabryce odzieży, tak opowiada o swoim dniu:
„Pracujemy od 8 rano do południa, potem mamy przerwę na lunch. Po lunchu pracujemy znowu od 13 do 17. Od 17.30 mamy codziennie nadgodziny. W sezonie pracujemy nawet do 2-3 nad ranem. Jesteśmy wykończeni, ale nie mamy wyboru. Nie możemy odmówić pracy w nadgodzinach, bo podstawowe wynagrodzenie jest za niskie. Kiedy chcemy odpocząć, szef każe nam nie przerywać.”

Bardzo często pracownik ubiegający się o posadę o nadgodzinach dowiaduje się w ostatniej chwili. Z wielu wypowiedzi pracowników wynika, że tym, którzy odmówią, grozi się zwolnieniem, stosuje się wobec nich kary lub ich znieważa.

więcej informacji


Sonda
Nesletter
Chcesz otrzymywać informację o bieżących wydarzaniach i naszych planach? Skorzystaj z naszego newslettera.

Ta strona internetowa powstała dzięki finansowemu wsparciu Unii Europejskiej. Za treść tej strony jest odpowiedzialna wyłącznie Polska Akcja Humanitarna i w żadnym wypadku treść ta nie może być postrzegana jako odzwierciedlenie stanowiska Unii Europejskiej.